Moja historia

Odkąd pamiętam, nie lubiłem chodzić do szkoły. Ogólnie wczesne wstawanie zawsze doprowadzało mnie do szału. Zawsze, ale to już od małego wolałem pójść później spać i jednocześnie później wstać.

Dlaczego nie lubiłem przedszkola?

Przedszkole bydgoszczCo dla mnie dzisiaj oznacza później? Godzina 2,3 w nocy. A co kiedyś dla mnie oznaczało godzina 23,24. Oczywiście, za czasów, gdy moją szkoło było przedszkole w Bydgoszczy nie miałem za dużo do powiedzenia, jednak przedszkole było miejscem, którego naprawdę nie lubiłem. Bydgoszcz miała wiele więcej fajnych miejsc – place zabaw, ”buszowiska” itd. A ja akurat w tym czasie musiałem chodzić do przedszkola. W zimę, oczywiście można było jeszcze jeździć na sankach. Bydgoszcz była fajnym miejscem dla małego dziecka, jednak przedszkole w Bydgoszczy to już inna bajka. Przez pierwszy miesiąc codziennie płakałem, żeby wyjść stamtąd. Nie lubiłem tego miejsca, może już wtedy wiedziałem, że tak będę musiał spędzać niemal całą resztę życia – wstajesz rano, idziesz do jednego miejsca, siedzisz do godziny, do której musisz, wychodzisz i nie masz czasu praktycznie na nic, czyli na zabawę. Kiedyś przedszkole, później szkoła podstawowa, gimnazjum, technikum, studia, praca. Ponad 60 lat spędzonych właśnie w takim stylu – wczesne wstawanie i obowiązki. Jednak dzisiaj, jakbym miał wybierać, to chciałbym znów, żeby to przedszkole było moim obowiązkiem, a nie tłuc się przez całą Bydgoszcz na studia, a później do pracy.

To jednak pokazuje, jak człowiek nie docenia tego, co ma w danym momencie, a podejrzewam, że takich ludzi jest dużo więcej niż tylko ja.